Mieszkać w baśni...

Kolekcjonerka 2017-02-15
Udostępnij:

 

Może i jest coś melancholijnego w szaro-burej aurze i drogach przykrytych warstwą roztopionego śniegu. Może i można kochać się w siarczysto - zimnym powietrzu, które aż rani nasze nozdrza jednocześnie budząc wszystko to co jeszcze w nas spało. Nie odmawiam zimie uroku, mimo wszystko moje serce wyrywa się do kolorów, do słońca i entuzjazmu, jaki we mnie budzi wiosna. Czekam na ukochane kwiaty, które upiększą nie tylko wnętrze mojego domu, ale także okoliczne rabatki. Pielęgnuje wspomnienie zapachu kwitnących żonkili i delikatną fakturę bzu. I ciepło promieni okalających moją twarz. Tęsknię tak mocno, że czasem poszukuję cudownych obrazów, które przypomną mi, że już niedługo. Niedługo nastąpi eksplozja kolorów i zapachów.  Gdy całkiem przypadkiem zobaczyłam fotografie pokazujące dom francuskiej artystki, a dokładniej malarki specjalizującej się w kwiatach oniemiałam. Czy takie miejsca istnieją? Miejsca wyjęte rodem z baśni. Claire Basler z swojego 13-sto wiecznego zamku uczyniła prawdziwe dzieło sztuki. Mieszka tam i tworzy. A zamek i otaczająca go przyroda, są dla niej prawdziwą inspiracją. 

 

Dla mnie też... 

 



Odpowiedz


Żaneta - koneserka codzienności. Kolekcjonuje wszystko co piękne i warte zapamiętania. Pasjonuję się modą, fotografią, namiętnie oglądam ambitne seriale i filmy. Każdego dnia celebruje życie i szukam nowych możliwości wyrażania siebie. Jestem ciągle zakochaną żoną i mamą dwójki wspaniałych dzieci : Weroniki i Maksymiliana. Jestem redaktorem naczelnym portalu Rie World.



Blog na Facebooku



Najnowsze posty


Reklama

Archiwum
Strony

Instagram

 

Follow on Bloglovin

 

Tagi
Tekst

 

 

 

follow me




 

 

 




 

X
X