Koronkowa fantazja...

Kolekcjonerka 2017-05-30
Udostępnij:

 

Kiedy naprawdę zacząłem kochać samego siebie, uświadomiłem sobie że emocjonalny ból i cierpienie są tylko ostrzeżeniem dla mnie żebym nie żył wbrew własnej prawdzie. Dziś wiem, że to nazywa się Autentycznością.

 

Kiedy naprawdę zacząłem kochać samego siebie, zrozumiałem jak żenujące jest dla innych, gdy narzucam im własne pragnienia, wiedząc że ani nie nadszedł odpowiedni czas, ani tamta osoba  nie jest na to gotowa, nawet jeśli byłem nią ja sam. Dziś wiem, że to nazywa się Szacunkiem do samego siebie.

 

 

Kiedy naprawdę zacząłem kochać samego siebie, przestałem tęsknić za innym życiem i mogłem dostrzec, że wszystko wokół mnie  stanowi zaproszenie  do rozwoju. Dziś wiem, ze to nazywa się Dojrzałością.

 

Kiedy naprawdę zacząłem kochać samego siebie, zrozumiałem ze zawsze i we wszystkich okolicznościach jestem we właściwym momencie i we właściwym miejscu i że wszystko co się dzieje  jest właściwe. Od tamtej pory  mogłem być już spokojny. Dziś wiem, ze to nazywa się Wewnętrzną pewnością.

 

 

Kiedy naprawdę zacząłem kochać samego siebie,  przestałem ograbiać się z wolnego czasu i przestałem tworzyć kolejne wielkie plany na przyszłość. Dziś robie tylko to co sprawia mi radość i przyjemność, co kocham i co sprawia, ze moje serce się uśmiecha. I robie to  na swój sposób i we własnym tempie. Dziś wiem, ze to nazywa się Rzetelnością.

 

Kiedy naprawdę zacząłem kochać samego siebie, uwolniłem się od tego wszystkiego, co nie było dla mnie zdrowe. Od potraw, ludzi, przedmiotów, sytuacji i od wszystkiego co wciąż odciągało mnie ode mnie samego. Na początku nazywałem to zdrowym egoizmem. Ale dziś wiem, ze to Miłość do samego siebie.

 

 

Kiedy naprawdę zacząłem kochać samego siebie, przestałem chcieć zawsze mieć rację. Dzięki temu rzadziej się myliłem. Dziś wiem, ze to nazywa się Skromnością.

 

Kiedy naprawdę zacząłem kochać samego siebie, wzbraniałem się przed życiem w przeszłości i troską o własna przyszłość. Teraz żyję chwilą, w której dzieje się wszystko. Żyje więc teraz każdym dniem i nazywam to Doskonałością.

 

 

Kiedy naprawdę zacząłem kochać samego siebie, uświadomiłem sobie, ze moje myślenie  może uczynić ze mnie chorego nędznika. Kiedy jednak zwróciłem się do sił mojego serca, mój rozum zyskał ważnego  wspólnika. Ten związek nazywam dziś Mądrością Serca.

 

Nie musimy już obawiać się sporów, konfliktów i problemów z samymi sobą i z innymi, ponieważ nawet gwiazdy wpadają na siebie, tworząc nowe światy... Dziś wiem, że to własne jest Życie.

Charles Chaplin – w dniu swoich 70 urodzin.

 

Stylizacja : 

Sukienka : Choies

Zegarek : Espirit

Marynarka : Zara

Buty : Melissa


1 komentarz Odpowiedz
2017-05-31 10:38:32 - Odpowiedz
;) cudownie !



Żaneta - koneserka codzienności. Kolekcjonuje wszystko co piękne i warte zapamiętania. Pasjonuję się modą, fotografią, namiętnie oglądam ambitne seriale i filmy. Każdego dnia celebruje życie i szukam nowych możliwości wyrażania siebie. Jestem ciągle zakochaną żoną i mamą dwójki wspaniałych dzieci : Weroniki i Maksymiliana. Jestem redaktorem naczelnym portalu Rie World.



Blog na Facebooku



Najnowsze posty


Reklama

Archiwum
Strony

Instagram

 

Follow on Bloglovin

 

Tagi
Tekst

 

 

 

follow me




 

 

 




 

X
X