Janusz Radek \"Z ust do ust\"

Kolekcjonerka 2012-05-30
Udostępnij:

 

Zacznę od tego, że Janusz Radek jest moim ulubionym artystą rodzimej sceny muzycznej, a każda jego płyta lub koncert pozostaje dla mnie niezatartym wspomnieniem i niezwykłym wydarzeniem.  Wokalista, autor tekstów i muzyki, od lat pracuje na swój przydomek „artysty wybitnego”, skupiając się na nowych wyzwaniach muzycznych, nowych ścieżkach wyrażania swojej wrażliwości poprzez muzykę, pomijając skandale, bywanie na bankietach i na łamach wątpliwych dzienników…

Najnowsza płyta Janusza Radka „Z ust do ust” ukazała się 6 marca 2012, w sam raz by zrobić ukochanej prezent na dzień kobiet, bądź ukochanemu na dzień mężczyzny. Prezent bardzo trafiony, bo wsłuchując się w teksty piosenek, odkryjemy, że płyta jest opowieścią o miłości, związkach międzyludzkich, uczuciach, o wzajemnym przyciąganiu a także o tęsknocie. Trzeba przyznać, że Janusz Radek jest dobrym obserwatorem i z każdą płyta coraz bardziej zaskakuje dojrzałością i empatią. On  lubi bohaterów swoich piosenek, pokazuje ich dobre strony, nierzadko wady, ale dla każdego ma dużo ciepła – np. „Pan Roman”.

27 maja w Hotelu Kongresowym w Kielcach odbył się recital prezentujący piosenki z najnowszej płyty „Z ust do ust".   Salon Muzyczny z Gwiazdą kilkakrotnie organizowany w Kieleckim Centrum Biznesu gościł artystę nie po raz pierwszy i za każdym razem sala wypełniona jest wierna publicznością, która zostaje z Panem Januszem przez lata. Taką wierność artysta zdobył sobie nie tylko wyjątkowym, kilku oktawowym głosem z którym robi co chce i mam wrażenie, że za każdym razem jest gotowy przekraczać  granice swoich możliwości, nie tylko zdolnościami aktorskimi i niezwykłym wyczuciu sceny, ale przede wszystkim materiałem jaki artysta proponuje swoim fanom. Janusz Radek nie poddaje się obecnej modzie, nowym trendom, On ciągle pozostaje wrażliwym mężczyzną, potrafiącym odsłonić swoje kobiece ja i pisać tak pięknie o miłości, związkach. Każda jego płyta choć wykorzystuje różne style, ciągle nosi znamiona jego wrażliwości. To ta prawda utrzymuje jego fanów w oczekiwaniu na kolejna płytę.

Płyta „Z ust do ust” nawiązuje do klimatu retro, a sam artysta na okładce płyty kojarzy mi się z dawnymi  warszawskimi kapelami podwórkowymi. Taki właśnie klimat zapanował na scenie Kieleckiego Centrum Biznesu, gdzie Janusz Radek ubrany w elegancką koszule i spodnie ozdobione skórzanymi szelkami i muchą w groszki zaśpiewał piosenki, które wprawiły publiczność w nastrojowy klimat. Januszowi Radkowi towarzyszył zespół w składzie: Tomasz Filipczak – instrumenty klawiszowe, Adam Kram – perkusja, Piotr „Ziarek" Ziarkiewicz – trąbka.

Salę wypełniły dźwięki tanga i bossanovy, swingu czy jazzu – wszystko to stworzyło mieszankę wybuchową, która dopełniał ciekawy dialog artysty pomiędzy piosenkami. Na każdym koncercie Janusz Radek przemawia do swojej publiczności, podkreślając temat następnej piosenki, a czasem zadając metaforyczne pytania zapadające na długo w pamięci. Dodając do tego zabawę z publicznością oraz niesamowitą charyzmę sceniczną, mamy przepis na  znakomity koncert.

 

Po koncercie restauracje Patio i Flamingo zaprosiły wszystkich słuchaczy na poczęstunek oraz spotkanie z Januszem Radkiem. Musze przyznać, że taka forma zakończenia koncertu niezwykle przypadła mi do gustu. Pyszne jedzenie, lampka wina i możliwość rozmowy z artysta i jego fanami  doskonale zakończyła udany koncert.

 



Odpowiedz


Żaneta - koneserka codzienności. Kolekcjonuje wszystko co piękne i warte zapamiętania. Pasjonuję się modą, fotografią, namiętnie oglądam ambitne seriale i filmy. Każdego dnia celebruje życie i szukam nowych możliwości wyrażania siebie. Jestem ciągle zakochaną żoną i mamą dwójki wspaniałych dzieci : Weroniki i Maksymiliana. Jestem redaktorem naczelnym portalu Rie World.



Blog na Facebooku



Najnowsze posty


Reklama

Archiwum
Strony

Instagram

 

Follow on Bloglovin

 

Tagi
Tekst

 

 

 

follow me




 

 

 




 

X
X