Podsumowanie miesiąca - styczeń

Kolekcjonerka 2018-02-02
Udostępnij:

 

Byłam: w domu. Choroby dzieciaków spowodowały, że prawie cały miesiąc spędziłam w domowych pieleszach. Pogoda nas nie rozpieszczała, ale w przerwach od przeziębień udało nam się odbyć kilka spacerów po śnieżnych zaspach. Tylko taka zima ma sens. Śnieg skrzypi pod butami, oczy oślepia blask bieli a mroźne powietrze robi porządek wśród poplątanych myśli. Ostatnio uświadomiłam sobie, że lubię być pracującą kurą domową. Mam czas pobyć z dzieciakami i otulać się ich miłością, a z drugiej strony nie brakuje mi wyzwań i ciekawych zleceń. Może tak pozostać.

 

 

Czuję się: świetnie. A to za sprawą regularnych ćwiczeń w Studio Figura Słoneczne Wzgórze i regularnej diecie. Ostatnio nawiązałam współpracę z Dietoteka.eu. Przez 7 dni dostawałam 5 pysznych posiłków. Wybrałam dietę standardową, 1500 kalorii. Jak efekty? Zdradzę tylko, że jestem lekka jak piórko, straciłam półtorej kilograma. Wyczekujcie posta, tam opisze moje spostrzeżenia.

 

 

 

Zainspirowałam się: Brianem Tracy. Jego wiedza przekazywana w książkach i filmach niesamowicie motywuje. Może Was to zdziwi, ale sprzątając nie słucham muzyki tylko jego audiobooków. Ostatni z nich o samodyscyplinie poprzestawiał mi mocno w głowie. Jeżeli potrzebujesz motywacji posłuchaj tego nagrania.

 

 

 

Słucham: czy macie takie melodie, które wywołują w Was przejmujący smutek. Dźwięki, które wywołują takie emocje, że łzy napływają Wam do oczu.  Zawsze jak słucham soundtracku serialu „Pozostawieni”, który skomponował Max Richter zastanawiam się nad sensem życia. Przychodzą do mnie podstawowe pytania: kim jestem? po co jestem? Itd. Muzyka idealnie pasuje do serialu, który był bardzo emocjonalny, smutny i dołujący. Mimo to pokazywał piękno człowieczeństwa, nasze pierwotne instynkty i tęsknoty. Potrzebę bycia kochanym, potrzebę rodziny, wspólnoty a co za tym idzie akceptacji i ciepła. Obejrzyjcie bądź posłuchajcie.

 

 

 

Czytam: nieustająco i wciąż Katarzynę Miller. Jak niejednokrotnie pisałam to moja guru, kobieta świadoma i otwierająca oczy setkom romantyczek. Jej najnowsza książka „Zrób to kochanie” ma prosty przekaz: mamy przejąć kontrolę nad własnym życiem.  Zamiast biernie czekać, pokonujmy własne ograniczenia, wyłączmy zasady i nakazy i spróbujmy żyć prawdziwie. Autorka pisze: „Często czekamy na życie. Przykłady takiego działania? Otóż: czytamy takie książki, które nam się nie podobają, jesteśmy w związkach, w których wcale nie jest dobrze, narzekamy na swoją pracę, ale nie próbujemy szukać innej. Potrafimy tak tkwić latami i być nieszczęśliwi. Czasami nawet nie dajemy sobie przestrzeni na zastanowienie się nad tym, co moglibyśmy w swoim życiu zmienić. Otóż zmiany nie dokonają się same, bez naszego udziału, ani nie nastąpią z dnia na dzień, ani też z minuty na minutę. Nie od razu znajdziemy pomysł na nowe życie, pracę czy nowego partnera. Ale nie to jest najważniejsze. Najważniejsze jest to, że zaczniemy coś z naszym życiem robić. Największą satysfakcję dochodzenia do celu daje sama droga, a im bardziej ciężka i zawiła, tym większa radość czeka u jej finiszu. Zadajmy sobie, zatem podstawowe pytania. Odpowiedzmy na nie. I zaplanujmy swoje życie. Bo jego stery są naprawdę w naszych rękach.”

Mam zamiar jej posłuchać!

 

 

 

Oglądam: Netflixa. Pierwszy miesiąc i pochłonęła mnie moja, czarna skrzynka. Dwa seriale zasługują na szczególne wyróżnienie.

 

The End of the F***ing World

Zaczyna się dziwnie, bardzo dziwnie. Młody on i ona. Nieprzystosowani, samotni, intrygujący. On myśli, że jest psychopatą, ona chce odnaleźć ojca. Wyruszają w podróż pełną przygód, podróż, w której odnajdą siebie. Serial aż kipi od czarnego humoru i jest niesamowicie uroczy w swej dziwności.

 

 

 

Black Mirror

Serial, po którym możesz mieć problemy z zaśnięciem. Historie osadzone w przyszłości, przerażają swoją autentycznością i możliwością spełnienia. Jeżeli boisz się przyszłości, a dokładniej konsekwencji rozwoju naszej cywilizacji, nie oglądaj ani jednego odcinka. Historie nie są ze sobą powiązanie, w każdym mamy do czynienia z innym problemem społeczno-obyczajowym. Niektóre powodują ból żołądka, inne bawią swoją karykaturalną wymową. Musisz zobaczyć!

 

 

Zakup miesiąca: przecenione o ponad połowę buty Badura Icons, które powstały przy współpracy z Anetą Kręglicką. Nawet pudełko mają piękne. Długie, czarne, zamszowe kozaki! Teraz tylko muszę od nowa nauczyć się chodzić na obcasach. Najwyższa pora! Nadal zachwycam się prezentami, które dostałam w grudniu: bluza od Justyny Chrabelskiej i kolczyki od Anki Krystyniak. Grunt to wspierać polskie marki!

 

 

Planuje: podbój świata. A dokładniej internetu. Wracam do systematycznego pisania na bogu i zamierzam mocno podszkolić się z tematyki social media. Zapisałam się na parę kursów online, rozpisałam plan rozwoju w moim happy planerze i działam. Motywacji mi nie brakuje, mam nadzieje, że czasu też mi nie zabraknie. 

 

Styczniowe kadry

 

 

 

W styczniu na Kolekcjonerce: 

 - Krewetkowe łakomstwo

 

 

- Napraw swoją codzienność, stosując 4 proste kroki 

 

 

Zacznij jeść zdrowo z Food Pharmacy! Skuteczne sposoby na uzdrowienie organizmu

 

 

- One little word i visionboard - dzięki tym narzędziom 2018 rok będzie Twój 

 

 

 




4 komentarze Odpowiedz
2018-02-04 11:19:19 - Odpowiedz
Wejdź sobie na https://www.skillshare.com Tam jest mnóstwo ciekawych szkoleń: fotografia, social media, biznes, kreatywne szkolenia. Biorę udział w szkoleniach polskich blogerów : Pani Swojego Czasu, Urszuli Phelep, Jestem interaktywna itd

2018-02-03 19:37:38 - Odpowiedz
Czy możesz napisać na jakie dokładnie szkolenia się zapisałaś?

2018-02-04 11:19:42 - Odpowiedz
Dziękuję!!!

2018-02-03 15:19:56 - Odpowiedz
Dużo pozytywnych działań :)


Żaneta Lurzyńska - koneserka codzienności. Na blogu i w życiu kolekcjonuję wszystko co piękne i warte zapamiętania. Pasjonuję się modą, fotografią, namiętnie oglądam ambitne seriale i filmy. Każdego dnia celebruje życie i szukam nowych możliwości wyrażania siebie. Jestem ciągle zakochaną żoną i mamą dwójki wspaniałych dzieci: Weroniki i Maksymiliana. Kolekcjonerka to pochwała rodzinnego życia, bez rezygnowania z siebie i ze swoich marzeń.


 


Blog na Facebooku



Pinterest



Najnowsze posty


Reklama

Archiwum
Strony

Instagram

 

Follow on Bloglovin

 

 

 

Tagi
Tekst

 

 

 

follow me




 

 

 




 



Znajdź mnie na Instagram - @kolekcjonerka
X
X