Kreowanie własnego wizerunku w sieci według Kolekcjonerki - spotkanie ze studentami Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach

Kolekcjonerka 2018-05-24
Udostępnij:

 

 

Jak to jest z tym kreowaniem wizerunku w sieci? Czy każdy z nas jest marką? A jeżeli tak co zrobić by nas dobrze kojarzono? By nasza marka osobista była spójna i działała na naszą korzyść?

 

Jakiś czas temu zostałam zaproszona na moją dawną uczelnie – Uniwersytet Jana Kochanowskiego w Kielcach na spotkanie ze studentami. Miałam opowiedzieć o mojej drodze, od studenta do blogera, oraz podzielić się spostrzeżeniami dotyczącymi kreowania własnego wizerunku w sieci. Zadanie dość trudne, bo blogując nie myślałam nigdy o kreowaniu siebie, po prostu byłam sobą, w najlepszym i najprawdziwszym wydaniu. Nie zdawałam sobie ówcześnie sprawy, że pokazując siebie w sieci tworzę własną markę osobistą, a co za tym idzie kreuje własny wizerunek. 

 

 

 

Najbliżsi, dobrzy znajomi, znają nas na tyle dobrze, by widzieć wszystkie odcienie naszej osobowości. W sieci pokazujemy to, co chcemy i tym samym zaburzamy wizerunek własnej osoby. Dlatego nie zdziwcie się jak usłyszycie o sobie coś, czego byście się nigdy nie spodziewali. Właśnie, dlatego jak zakładamy bloga, mamy własną firmę, bądź jesteśmy freelancerem ważne jest by świadomie tworzyć swój wizerunek. I nie chodzi o metodę „ Fake it till you make it”- czyli udawaj, póki nie stanie się to prawdą. Chodzi o prawdziwość i spójność.

 

Tak naprawdę każdy z nas z premedytacją, bądź nie tworzy swój wizerunek. Już profil na facebooku, instagramie czy tinderze dużo o nas mówi. Dlatego warto się zastanowić, co sami mówimy o sobie światu, jakich słów i obrazów używamy. Ja dużo o pojęciu marki osobistej nauczyłam się z bloga Marty Górazdy, czy Pawła Tkaczyka. Marta kiedyś napisała, że każdy z nas jest marką osobistą i „jeśli nie zarządzasz nią świadomie, to żyje ona swoim życiem.” Zgadzam się z tym w całej rozciągłości, tak samo jak z tym, że nie możemy kreować siebie jak produktu. Musimy być prawdziwi, autentyczni i swobodni. Co to dokładnie oznacza?

 

 

Należy zrozumieć, że budowanie swojej marki to zajęcie długofalowe, nie tworzy jej się jednego dnia, tylko z dnia na dzień. Gdy dziś piszemy, że przechodzimy na wegetarianizm, a jutro jemy burgera, podkreślamy, że jesteśmy niesłowni. Dlatego musimy sobie odpowiedzieć na jedno ważne pytanie: „Kim jestem?” i się tej odpowiedzi trzymać. Gdy będziemy wiedzieli, na czym nam zależy, jak chcemy być postrzegani, co jest naszą mocną stroną, a co słabością łatwej będzie nam zarządzać informacjami na nasz temat.

 

Przede wszystkim polecam skupienie się na pozytywach, zastanowienie się, w czym jesteś dobra?

 

Co sprawia Ci przyjemność?

 

Czego szybko się uczysz? Kiedy zapominasz o całym świecie?

 

Jakie są Twoje wartości, a jakie cele? Co jest w Tobie unikalnego?

 

Taka analiza siebie, swoich celów, przyda Ci się nie tylko w budowaniu marki, ale przede wszystkim wspomoże Twój rozwój, jako człowieka. Ważne jest także to, jak widzą Cię inni, z czym im się kojarzysz, jakie według nich są Twoje dobre i złe strony. Gdy już wiesz, kim jesteś wypróbuj „elevator pitch” czyli stworzenie tak szybkiej i interesującej prezentacji siebie, naszej działalności, czy produktu, na ile pozwala jazda windą z osobą zainteresowaną. Czyli ok 30 sekund do minuty. To trudne zadanie, ale wykonanie go procentuje. Taką prezentację wykorzystasz wszędzie i na blogu i na networkingu czy w rozmowie o pracę. Już nigdy nie zawahasz się, gdy ktoś zapyta, co robisz.

 

 

Kolejnym krokiem w budowaniu marki jest zdefiniowanie celu. Co chcesz osiągnąć, jaką masz wizję siebie, swojego życia zawodowego. Jeżeli chcesz być blogerem, bądź trafić do ludzi ze swoim produktem, usługą, nakreśl dokładnie swoją grupę docelową.  I dbaj o jasną komunikację. Wszystko jest ważne: w jaki sposób mówisz, co mówisz, jak wyglądasz, gdzie chodzisz, co czujesz, jakie zdjęcia dobierasz itd. Udzielaj się na forach tematycznych dotyczących Twoich zainteresowań, chodź na spotkania branżowe, poznaj swoją konkurencję. I ciężko pracuj! A co ważne nie zapomnij monitorować swojego wizerunku w necie!

 

 

Chciałabym bardzo podziękować mojej uczelni, a dokładnie dyrektorowi Instytutu Dziennikarstwa i Informacji, dr Tomaszowi Chrząstkowi  za zaproszenie i inspirujące spotkanie! 

 

Na koniec mam dla Was wywiad jaki po rozmowie ze studentami przeprowadziła ze mną Ada Masłowska z Radia Fraszka. Odpowiedziałam na parę pytań o bloga, studia, moją miłość do filmów czy codzienności. A także o budowanie wizerunku w sieci. Zapraszam do posłuchania: 

 

 

Foto: Ada Masłowska

 

 



9 komentarzy Odpowiedz
2018-06-08 13:43:39 - Odpowiedz
Dla mnie - początkującego blogera to bardzo pomocne i przydatne informacje. Dziękuję.

2018-06-08 13:39:24 - Odpowiedz
Dlatego warto być sobą, a nie udawać, bo kiedyś i tak pokażemy swoje prawdziwe oblicze.

2018-06-08 12:19:10 - Odpowiedz
Temat rzeka, ale faktycznie bardzo ważny, a przez wielu mocno bagatelizowany. Obecnie już nawet rekruterzy sprawdzają profile SM kandydatów więc dziwi mnie gdy ludzie podchodzą do tematu tak niefrasobliwie.

2018-06-08 11:23:16 - Odpowiedz
Ja bardzo lubię wykłady na temat wizerunku chrześcijanina w socjal mediach

2018-06-08 13:02:37 - Odpowiedz
Oj tak - interent wszystko pamięta. Szkoda, że we Wrocławiu nie ma tego typu spotkania. Chętnie bym się na nie udała :)

2018-05-25 12:02:06 - Odpowiedz
Ważny jest wizerunek w sieci. Internet pamięta...

2018-05-25 10:34:12 - Odpowiedz
Super ważny i bardzo aktualny temat! dzięki!

2018-05-25 12:23:40 - Odpowiedz
Zgadzam się, świetna inspiracja. Poza tym pięknie wyglądasz Żanetko. Pozdrawiam serdecznie i do usłyszenia♡

2018-05-25 10:23:58 - Odpowiedz
Szkoda, że nie mogłem być na tym wykładzie, ale relacja super !


Żaneta Lurzyńska - koneserka codzienności. Na blogu i w życiu kolekcjonuję wszystko co piękne i warte zapamiętania. Pasjonuję się modą, fotografią, namiętnie oglądam ambitne seriale i filmy. Każdego dnia celebruje życie i szukam nowych możliwości wyrażania siebie. Jestem ciągle zakochaną żoną i mamą dwójki wspaniałych dzieci: Weroniki i Maksymiliana. Kolekcjonerka to pochwała rodzinnego życia, bez rezygnowania z siebie i ze swoich marzeń.


 


Blog na Facebooku



Pinterest



Najnowsze posty


Reklama

Archiwum
Strony

Instagram

 

Follow on Bloglovin

 

 

 

Tagi
Tekst

 

 

 

follow me




 

 

 




 



Znajdź mnie na Instagram - @kolekcjonerka
X
X