Co ostatnio zrobiłeś Tylko dla siebie? Rachunek sumienia współczesnej blogerki!

Kolekcjonerka 2018-07-01
Udostępnij:

 

Co ostatnio zrobiłeś Tylko dla siebie?

 

Żyjemy w takich czasach, że każde fajne wydarzenie, mini sukces, udane zakupy, dobre jedzenie czy spotkanie z ciekawymi ludźmi dzielimy z internetowymi znajomymi. Chcąc czy nie chcąc zaczynamy żyć dla poklasku, nie dla własnej wewnętrznej satysfakcji. Kiedy ostatnio zrobiłeś coś tylko dla siebie? Kiedy swoją twórczość schowałeś do szuflady? Kiedy przeżyłeś sukces nie dzieląc się nim na facebooku?

 

Prowadzę bloga, kanały na social mediach i tym właśnie tłumaczę moje prywatne rozdawnictwo! Nowa koszulka, krewetki na kolacje, wkurzający ludzie w kolejkach – to świetny temat na facebookowy post! Wszystko można barwie ograć! W pewnym momencie nawet nie zauważamy, jak mocno żyjemy online, jak często robimy coś by się tym później pochwalić. I to już nie dotyczy moich blogowych znajomych, tylko wszystkich znajomych. Zaczynamy gubić się w tym, co jest prawdziwe, a co jest kreacją na potrzeby naszej internetowej społeczności. A to już o jeden krok od obłędu!

 

Ostatni weekend spędziłam na See Bloggers, konferencji dla twórców internetowych. Było ciekawie! Ale nie dla tego, że wykłady były merytoryczne i pełne inspiracji! Zadziwiło mnie to, że ludzie nie rozmawiają z ludźmi. Mówią do telefonu! Opisują swoje wrażenia i nagrywają insta story. Nagrywają filmy dla ludzi, których być może nigdy nie zobaczą na żywo, którzy być może nigdy im nie odpowiedzą. Zastanawiam się, kiedy internetowa społeczność stała się ważniejsza, od człowieka, którego mamy pod ręką. Jeżeli w tą stronę ma iść świat, to wiem, że będę miała z tym problem! 

 

Ludzie pytają, czemu nie nagrywam filmów, nie opowiadam jak mi minął dzień, a ja zwyczajnie tego nie potrafię. Jeszcze! Boję, się, że jak wpadnę w tą machinę, to zacznę Wam nagrywać filmy, jak będę wychodzić do sklepu po bułki i opowiadać, jakiego masła używam! A wiem, że duża część twórców internetowych tak robi. Robią tak by pokazać, jacy są prawdziwi. Insta story mają na celu pokazać, że też mam brudno w mieszkaniu, że dzieci są niegrzeczne, a ja znów się nie wyspałam i wyglądam jak zombie!  To takie odczarowanie pięknych obrazków na blogu!  Jeżeli temu to ma służyć to ok! Gorzej jak ma ten magiczny obraz podtrzymać! Bo nie oszukujmy się nikt nie ma idealnego życia! Tylko czy chcesz o tym słuchać na moim insta story? Chyba wolę o tym napisać na blogu.

 

Zastanawiam się jak osiągnąć w tym złoty środek? Jak połączyć blogowanie z wartościowym komunikowaniem się ze swoją społecznością, którą uwielbiam? Czy pokazywać te brudne skarpety, czy ograniczyć się do tych bardziej inspirujących momentów? Sami zadecydujcie drodzy czytelnicy!

 

 

Stylizacja:

Futro: Asos

Szpilki: Topshop

Koszulka: The odder side

Spodnie: Bershka

Torebka: Primamoda

Pasek: H&M

Kolczyki: Be my lilou

 

 

Fotografie: Ada Masłowska

 

 




3 komentarze Odpowiedz
2018-07-07 11:30:32 - Odpowiedz
Niestety smutne czasy nastały, nawet nie prowadząc bloga ludzie dzielą się dosłownie wszystkim w mediach społecznościowych. Często przy tym naginają prawdę, dodają same superlatywy. To tez źle wpływa ogółem na społeczeństwo. Taki przeciętny człowiek wchodzi sobie na Facebooka i widzi same szczęśliwe pary, cudne wesele, zdjęcia tak przerobione aby wszyscy pięknie wyglądali, wycieczki co chwilę, matki zawsze wyspane i uśmiechnięte ze swoimi grzecznie pozującymi do foty dziećmi. Można dojść do wniosku, że nasze życie jest beznadziejne. Podczas gdy tamte osoby męczą się całymi dniami by ich żucie wyglądało na idealne w mediach. Tylko po co?

2018-07-03 10:49:54 - Odpowiedz
Co do Twoich spostrzeżeń z See Blogers to zauważyłam dokładnie to samo na Blog Conference Poznań. Z drugiej strony... Są to eventy właśnie dla osób, które tworzą właśnie w ten sposób i ten właśnie rozjazd między jednym a drugim jest najgorszy. Czasy bardzo się zmieniły i czuję, że nie będziemy mogli zrozumieć w przyszłości naszych dzieci bardziej, niż nasi rodzice/dziadkowie nas.

2018-07-02 13:09:40 - Odpowiedz
Bardzo potrzeby i prawdziwy wpis. Dodatkowo ta stylizacja- bomba!


Żaneta Lurzyńska - koneserka codzienności. Na blogu i w życiu kolekcjonuję wszystko co piękne i warte zapamiętania. Pasjonuję się modą, fotografią, namiętnie oglądam ambitne seriale i filmy. Każdego dnia celebruje życie i szukam nowych możliwości wyrażania siebie. Jestem ciągle zakochaną żoną i mamą dwójki wspaniałych dzieci: Weroniki i Maksymiliana. Kolekcjonerka to pochwała rodzinnego życia, bez rezygnowania z siebie i ze swoich marzeń.


 

Zapisz się do newslettera Kolekcjonerki! Czekają na Ciebie darmowe grafiki, przepisy, DIY i inspirujące artykuły.

* pola wymagane

Blog na Facebooku



Pinterest



Najnowsze posty


Reklama
przepisy kulinarne
Archiwum
Strony

Instagram

 

Follow on Bloglovin

 

 

przepisy kulinarne

 

Przepisy kulinarne

Tagi
Tekst

 

 

 

follow me




 

 

 




 



Znajdź mnie na Instagram - @kolekcjonerka
X
X