Protokół wyjścia z postu Daniela. Jak nie zniszczyć efektów diety dr Dąbrowskiej i zatrzymać świetną sylwetkę i zdrowe samopoczucie

Kolekcjonerka 2018-10-14
Udostępnij:

­­¬¬Protokół wyjścia z postu Daniela. Jak nie zniszczyć efektów diety dr Dąbrowskiej

 

Protokół wyjścia z postu Daniela. Jak nie zniszczyć efektów diety dr Dąbrowskiej i zatrzymać świetną sylwetkę i zdrowe samopoczucie.

 

Gdy nadszedł dzień, kiedy pogratulowałam sobie silnej woli, po 14 dniach postu warzywno – owocowego, zdałam sobie sprawę, że czekał mnie protokół wyjścia. Wtedy zaczęłam się zastanawiać czy nie przedłużyć  postu. Dlaczego? Bo podobnież wychodzenie z postu jest sto razy trudniejsze niż sam post wymyślony przez dr Dąbrowską. Czytałam niejedną relację uczestników, którzy zaraz po poście rzucali się na jedzenie, bo nie mogli się doczekać posmakowania ulubionych potraw. Powiem Wam, że ja też miałam dużą ochotę na krewetki z chorizo z czerwonym winem. Na szczęście uratował mnie zdrowy, rozsądek i catering dietetyczny Dietoteka!

Zgodnie z nowymi wytycznymi, znajdującymi się w książce autorstwa Beaty Dąbrowskiej “Dieta warzywno-owocowa dr Ewy Dąbrowskiej® i co dalej” wychodzenie powinno trwać tyle samo, co post. Jeżeli przeprowadziłaś 14 dniowy post, przez kolejne 14 dni powinnaś stopniowo i powoli wprowadzać nowe produkty. Protokół wyjścia, według nowej metody trwa 3 fazy. Możesz sobie ten proces wydłużać, wszystko zależy od Twoich potrzeb. Najważniejsze, by produkty, które spożywasz były dobrej, jakości i sprowadzone ze sprawdzonego źródła.

Protokoł wyjścia z postu Daniela. Jak  nie zniszczyć efektów diety dr Dąbrowskiej

 

Gdy zastosujesz nowy sposób wychodzenia przedłużysz sobie ketozę odżywczą, a to wszystko dzięki niskiej ilości przyjmowanych węglowodanów. To spowoduje, że w dalszym ciągu spalać tkankę tłuszczową i gubić na wadze. Produkty, polecane w protokole nie powodują nadmiernego wydzielania insuliny i są bogate w wartości odżywcze. Ja podczas wychodzenia z postu nadal nie odczuwałam głodu i co najważniejsze bardzo dobrze się czułam.

Podczas postu codziennie przyjmowałam od 400 do 800 kalorii. Na początku jadłam mniej, bo ciężko mi było przyswoić tyle warzyw na raz, a z racji, że nie odczuwałam głodu, lepiej było nie jeść, niż jeść na siłę. Z biegiem czasu rozsmakowałam się w warzywno – owocowych kombinacjach i kaloryczność się podnosiła. Tak czy inaczej nadal było to bardzo mało. Dlatego przejście z 400 kalorii na 2000, albo i więcej przynosi tragiczne skutki dla naszego organizmu. Dlatego tak ważne jest powolne wychodzenie z postu.

 

Protokoł wyjścia z postu Daniela. Jak  nie zniszczyć efektów diety dr Dąbrowskiej

 


Zgodnie z nowym protokołem wychodzenie dzieli się na trzy fazy:

 

Faza pierwsza

Już pierwszego dnia pierwszej fazy należy spożyć ok. 1000 kcal i każdego kolejnego dnia zwiększyć spożycie o około 200 kalorii, aż do uzyskania właściwego dla Ciebie zapotrzebowania kalorycznego. Pilnowanie kaloryczności, jest szalenie trudne, dlatego catering uratował mnie przez pierwszy tydzień wychodzenia, bo mogłam spokojnie skupić się na innych rzeczach. W drugim tygodniu przygotowywałam posiłki sama i wiem, ile to kosztuje pracy i kalkulacji.

 

 

W pierwszej fazie, produktami zalecanymi są:

- Warzywa zielone liściaste, kiszone, kiełki;

- Tłuszcze i oleje: kokosowy, lniany, z wiesiołka, ogórecznika i ostropestu, oliwa z oliwek, awokado, mleko kokosowe;

- Jaja wiejskie, ze sprawdzonego źródła ( na początek gotowane na miękko lub w koszulce);

- Mleko kokosowe;

- Grzyby, nasiona i orzechy;  ­­­­­­­

- Kokos i awokado;

- Buliony i wywary z ryb i kości;

 

W pierwszej fazie nadal większość moich posiłków stanowiły warzywa i owoce. Jadłam na przykład placuszki cukiniowe, albo warzywa z jajkiem na miękko. Piłam dużo koktajlów z mlekiem kokosowym.

Protokoł wyjścia z postu Daniela. Jak  nie zniszczyć efektów diety dr Dąbrowskiej

 

W drugiej fazie, dodajemy następujące produkty:

 

- Strączki o niskiej zawartości węglowodanów: fasolkę szparagową, bób, groszek zielony;

- Ryby oraz inne owoce morza;

- Podroby.

 

W trzeciej fazie, dodajemy:

 

-Mięso zwierzęce;

- Nasiona roślin strączkowych;

- Brązowy i biały ryż, kaszę gryczaną, komosę ryżową (quinoa), jaglaną, oraz amarantus;

- Produkty mleczne;

- Owoce o niskim indeksie glikemicznym

 

 



 

A potem kochani wystarczy zdrowo i racjonalnie się odżywiać. Pamiętać o wyrzeczeniu, jakie stanowił post i nie wracaniu do złych nawyków, nawet jak kusi. Oczywiście każdemu z nas należy się tak zwany „cheat meal” lub ‘cheat day”. Warto też po takim dniu zafundować sobie jeden dzień postu. Wiem, że dużo uczestników diety dr Dąbrowskiej raz w tygodniu powraca do postu, by oczyścić swoje ciało.

 

Dzięki racjonalnemu odżywianiu, aktywności fizycznej unikniemy efektu jojo. Sama wiem, po sobie, że nie jem już tak dużo jak przed postem. Nie wszystko mi smakuje, nadal nie odczuwam wielkiego głodu potrzebuje pić dużo wody i jeść dużo warzyw.

 

Protokół wyjścia z postu Daniela. Jak nie zniszczyć efektów diety dr Dąbrowskiej

 

PODSTAWOWE ZALECENIA PODCZAS PROTOKOŁU WYJŚCIA:

 

  • Niech jedzenie stanie się twoim pożywieniem. Podejdź do jedzenia, jako paliwa dla twojego organizmu, a nie rekompensaty za stresy czy jako zachcianki.

 

  • Stopniowo wprowadzaj produkty zgodnie z fazami i piramidami żywieniowymi.

 

  • Zwiększaj kaloryczność o ok. 200 kcal dziennie do momentu osiągnięcia swojego zapotrzebowania kalorycznego.

 

  • Mocno ogranicz węglowodany (w 1 i 2 fazie 30-50 gram węglowodanów netto, w 3 fazie 50 do 150 gram)

 

  • Spożywaj produkty wyłącznie wysokiej jakości ze sprawdzonych źródeł.

 

  • Jedna kwestia to to, co jemy, a zupełnie inną sprawą jest to, co trawimy i wchłaniamy. Dbaj o florę bakteryjną, ogranicz stres i zwiększ aktywność fizyczną.

 

  • Pij dużo wody, herbatek ziołowych, zielonej herbaty.

 

 

Co może się przydarzyć, jak nie zastosujesz protokołu wyjścia?

- Ból brzucha, zaparcia lub biegunki

- Problemy z koncentracją, senność 

- Efekt jojo

 

Protokół wyjścia z postu Daniela. Jak nie zniszczyć efektów diety dr Dąbrowskiej

 

Jakie efekty zauważyłam u siebie po przeprowadzeniu postu Daniela?

 

- lepsze samopoczucie i poczucie, że mogę wszystko,

- lepszy sen,

- 5 kilo w dół, ustąpiły obrzęki nóg i brzucha. Czuje się nie tyle chudsza co smuklejsza,

- pije o wiele więcej wody i jem więcej warzyw,

- jem mniejsze posiłki,

 

Niestety nie poprawiło się to na co najbardziej liczyłam. Moja skóra nadal jest sucha, a azs nadal jest zaostrzone. Muszę poszukać innej drogi, albo post był zdecydowanie za krótki. Mam zamiar raz na jakiś czas robić sobie dni z postem Daniela, a być może i wrócę na wiosnę z dłuższym postem. Czy polecam? Zdecydowanie tak, choć to nie jest łatwa sprawa, mimo to warta poświęcenia. A jestem z siebie bardzo dumna.

 

Posty  powstały we współpracy z Catering Dietetyczny Kielce

 




Odpowiedz


Żaneta Lurzyńska - koneserka codzienności. Na blogu i w życiu kolekcjonuję wszystko co piękne i warte zapamiętania. Pasjonuję się modą, fotografią, namiętnie oglądam ambitne seriale i filmy. Każdego dnia celebruje życie i szukam nowych możliwości wyrażania siebie. Jestem ciągle zakochaną żoną i mamą dwójki wspaniałych dzieci: Weroniki i Maksymiliana. Kolekcjonerka to pochwała rodzinnego życia, bez rezygnowania z siebie i ze swoich marzeń.


 

Zapisz się do newslettera Kolekcjonerki! Czekają na Ciebie darmowe grafiki, przepisy, DIY i inspirujące artykuły.

* pola wymagane

Blog na Facebooku



Pinterest



Najnowsze posty


Reklama
przepisy kulinarne
Archiwum
Strony

Instagram

 

Follow on Bloglovin

 

 

przepisy kulinarne

 

Przepisy kulinarne

Tagi
Tekst

 

 

 

follow me




 

 

 




 



Znajdź mnie na Instagram - @kolekcjonerka
X
X