Książka, która zmieni Twoje życie na lepsze - \"Cztery Umowy\" Don Miguela Ruiza

Kolekcjonerka 2019-02-10
Udostępnij:

Gdy patrzę wstecz widzę dziewczynę, która miała wiele lęków. Nie wierzyła w siebie, marnowała czas i potencjał na czarne myśli. Miała marzenia, ale bała się po nie sięgnąć. Bardzo chciała być lubiana i zdecydowanie za bardzo przejmowała się opinią innych. Wrażliwość, nadmierna troska o bliskich i słomiany zapał został mi do dziś, ale na szczęście reszta tych „wad” wymienionych wyżej zniknęła. Zniknęła, bo sama walczyłam o to by być szczęśliwą kobietą, a droga do tego wcale nie była prosta. Musiałam się tego nauczyć, choć charakter i wrodzona wrażliwość bardzo mi to utrudniała. Zaczęłam dużo czytać, poszukiwać odpowiedzi, zrozumieć, czemu jestem taka „zależna” od innych, mimo, że odwagi i samodzielności mi nie brakowało. Gdy byłam gotowa to zrozumieć trafiłam na najważniejszą książkę w moim życiu: „Cztery umowy” Don Miguela Ruiza. Ta mała, treściwa książeczka zmieniła bardzo moje myślenie o świecie i co najważniejsze o sobie!

 

Pod jej wpływem przeszło mi przez głowę wiele myśli. Podobnież człowiek dojrzały to nie ten, który wciąż się ogranicza, ale ten, który w końcu słucha siebie. Jak jest z Tobą? Ja za często się przed czymś wstrzymuję, myślę, co inni pomyślą. Nie mówię czasem wszystkiego by kogoś nie zranić, a potem płace za to wysoką cenę. Zazdroszczę pyskatym zołzom, że umieją walczyć o swoje, bo moim orężem jest raczej dobre serce i naiwność. Mam mocne wartości i wrażliwy charakter, a to mieszanka wybuchowa. Krytykuję częściej siebie niż innych, choć dużo łatwiej by mi się żyło jakby było odwrotnie. Nie pasuje do świata hejtu, sztuczności i windowania własnego ja. Wiem, że każdy z nas najbardziej na świecie pragnie ciepła, akceptacji naszych słabości i małej dawki zachwytu nad własną wyjątkowością. Każdy z nas pragnie czuć się dla kogoś najważniejszym. Jak mówi, że jest inaczej to albo się tego wstydzi, albo kłamie. Tylko nawet jak mamy to ze strony bliskich, najważniejsze ciągle jest to jak myślimy o samym sobie. Czy my dajemy sobie ciepło, czy akceptujemy swoje słabości, czy zauważamy te wyjątkowe cechy, jakie posiadamy! Czy pozwalamy sobie na dojrzałe wsłuchanie się w siebie?

 

 

 

Kim jest Don Miguel Ruiz?

To jeden z najważniejszych żyjących w czasach współczesnych nauczyciel duchowy. Urodził się w Meksyku. Przez długie lata był cenionym chirurgiem, aż uległ poważnemu wypadkowi samochodowemu i prawie stracił życie. Wtedy doznał przebudzenia, porzucił karierę medyczną i wrócił w rodzinne strony. Zaczął zagłębiać się w mądrość przodków, starożytne nauki, które w jego rodzinie były przekazywane od wieków, z pokolenia na pokolenie. Wrócił do korzeni i zaczął nauczać. Stał się spadkobiercą mądrości Tolteków, bardzo wysoko rozwiniętej starożytnej cywilizacji. Dzięki niemu ta mądrość została spisana, bo do tej pory przekazywana była tylko ustnie. Don Miguel Ruiz wprowadził w duchową tradycję Tolteków miliony ludzi i pomógł mnie i innym odnaleźć się. Nauczył korzystania z ukrytej  mocy, aby osiągnąć pełnię życia.

 

 

Cztery Umowy

 

Jego najważniejszą książką są wspomniane wcześniej „Cztery Umowy”. To w niej znajduje się cytat, który do tej pory mocno we mnie siedzi:

 

„By stać się szczęśliwym człowiekiem, trzeba odkryć, co w nas samych na to nie pozwala.”

 

 

Według Don Miguela żyjemy śniąc. Nie znamy prawdziwych siebie i nawet nie próbujemy odkryć kim naprawdę jesteśmy. Zbyt mocno bierzemy do siebie, co mówią o nas inni, przyjmujemy za pewnik opinie, sądy czy komplementy. Zostaliśmy „udomowieni". Co to oznacza? Wartości naszych rodziców często stają się naszymi wartościami, często powtarzane opinie znajomych, stają się naszymi. I tak w kółko. Dochodzi do tego, że sami wkładamy się do pewnych szufladek i powtarzamy te same błędy, albo podbijamy cechy charakteru, które nie pozwalają nam na spokój i szczęście.

 

 

Dlatego potrzebujemy bardzo dużo odwagi, by przeciwstawić się własnym wierzeniom i wartościom, które nam szkodzą. Zrozumienie tego było dla mnie bardzo wyzwalające. Mogę zmienić to co boli, nie popełniać w kółko tych samych błędów, lub karać siebie wspominając to co było smutne i bolesne. Po lekturze tej książki postanowiłam żyć prawdziwie i szczerze.

 

 

„Oto, dlaczego ludzie opierają się życiu. Być żywym – to największa obawa, jaka dręczy ludzi. Śmierć wcale nie jest największym lękiem, jaki nas prześladuje. Największym lękiem jest podjęcie ryzyka, by żyć. I by wyrazić, kim naprawdę jesteśmy. Być sobą, to największy człowieczy lęk. Nauczyliśmy się żyć tak, aby sprostać cudzym wymaganiom. Nauczyliśmy się żyć zgodnie z poglądami innych ludzi z powodu lęku, że nas nie zaakceptują, że nie będziemy dla nich wystarczająco dobrzy.”

 

 

Gdyby się nad tym zastanowić to od dzieciństwa do końca naszych dni ulegamy innym, tylko po to by nas zaakceptowali. Co prowadzi do depresji, wyparcia, narzucania sobie wygórowanych celów, karania siebie, autodestrukcji. Nikt nam nie mówi jak pokochać samego siebie, tylko, co zrobić by ktoś nas pokochał. Naszym dzieciom stawiamy wymagania, a jak ich nie spełniają straszymy karą. Dlaczego tak robimy? Bo nasi rodzice tak robili. Dzieciaki idą do szkoły, chcą się dopasować, robią rzeczy, których nie chcą, ale wiedzą, że zapewni im to akceptacje otoczenia. W domu są inne wymagania, w szkole inne, wśród rówieśników inne, nic dziwnego, że bycie nastolatkiem jest trudne i wielu z nich przechodzi okres buntu. W życiu dorosłym wcale nie jest lepiej.

 

Jak sobie z tym radzić? Uczyć dzieci od najmłodszych lat, by nie tylko nie krzywdzili innych, ale przede wszystkim, żeby nie krzywdzili siebie.

 

 

Cztery umowy według Don Miguela de Ruiz, które zmienią Twoje życie

 

Szanuj swoje słowo

 

Dla mnie to jednocześnie najprostsza i najtrudniejsza umowa, którą warto zastosować. Słowa mają wielką moc, o czym nie muszę Was przekonywać. Szczególnie teraz, gdy tak łatwo ferować wyroki, oceniać innych i hejtować do woli w sieci. Pamiętaj, że słowem możesz kogoś wzmocnić lub zniszczyć, nakłonić do dobrych lub złych czynów. Dlatego przeanalizuj, co mówisz, na co dzień do swojego chłopaka, do swoich dzieci, znajomych, co piszesz w sieci. A co najważniejsze, co mówisz o sobie innym. Czy przedstawiasz się w „prawdziwym” świetle, czy lubisz sobie dokopać?

 

 

Nie bierz niczego do siebie

Szef Cię ochrzanił bez powodu, przyjaciółka nie miała czasu się spotkać, partner zapomniał o Waszej rocznicy, dzieci są nieznośne, sąsiadka nie uśmiechnęła się na Twój widok. To na pewno Twoja wina, na pewno zrobiłaś coś źle, pewnie nie jesteś wystarczająco dobra. Znasz ten tok myślenia? Oj ja znam go za dobrze. Żałuję, że nie znałam książki Don Miguela jako nastolatka, zaoszczędziła bym sobie tylu czarnych myśli. Każdy z nas jest odpowiedzialny za swoje czyny, wiec nie mamy prawa zrzucać winy za swoje problemy, humory czy porażki na innych ludzi i odwrotnie. Ktoś ma problem, zły dzień, nie ładnie się wobec Ciebie zachował, nie bierz tego do siebie. Świadomość tego, że nie ponosimy odpowiedzialności za postępowanie innych ludzi jest ważnym elementem szczęśliwego życia i pewności siebie.

 

 

Nie zakładaj nic z góry

„Mamy tendencje do stawiania hipotez i przyjmowania założeń odnośnie wszystkiego. Problem zaś z naszymi założeniami polega na tym, że wierzymy, iż są one prawdziwe”. No właśnie, czy nie zdarzyło Ci się założyć, że ktoś coś myśli, albo zrobi, a potem okazało się, że to nieprawda. Mnie się zdarzyło i to nie raz. Albo słyszałam o kimś coś niepochlebnego i z miejsca założyłam, że to prawda, a potem okazało się, że ta osoba ma złote serce. Często zakładamy coś z góry instynktownie, nie posiadając na dany temat pełnych informacji. Zamiast dopytać, poznać, stawiamy sądy i przypuszczenia.  Don Miguel ma dla nas radę: sprawdzaj zamiast zakładać. Nie odbieraj sobie szansy na wspaniałą znajomość, bo ktoś rozsiewa plotki, nie rezygnuj z wymarzonej pracy, bo uważasz, że będzie za trudna.

 

Rób wszystko najlepiej, jak potrafisz

Każdy z nas jest niezwykły i niepowtarzalny. Niby banał, a nie ma nic bardziej prawdziwego. Musimy w to tylko uwierzyć i budować ze sobą prawdziwy i satysfakcjonujący związek. Gdy dbamy o ciało, otaczamy się życzliwymi i inspirującymi ludźmi, rozwijajmy swoje pasje, cieszymy się codziennością, życie jest przyjemnością a My mamy nieograniczone możliwości.  W sprzyjających okolicznościach każdy z nas jest w stanie osiągnąć praktycznie każdy cel. Musimy tylko dać z siebie wszystko, ile potrafimy w danej chwili. Musimy się zaangażować, ponieważ piękne plany nie wypalą bez działania. Doskonale wiem, bo sprawdziłam to na sobie: jesteśmy wystarczająco dobrzy, mamy odpowiednie warunki do działania, tylko czasem, a tak naprawdę często nie staramy się wystarczająco mocno!

 

 

„Jeżeli będziesz szanował swoje słowo, jeżeli nie będziesz brał czegokolwiek do siebie, jeżeli nie będziesz przyjmował jakichkolwiek założeń, jeżeli zawsze będziesz starał się jak tylko możesz, czeka cię piękne życie. I zdobędziesz nad nim stuprocentowa władze".

 

Zachęciłam Was do lektury? Właśnie kończę najnowszą książkę Don Miguela „ Trzy pytania”, o której napiszę Wam niedługo.

 

Stylizacja:

Sukienka: Asos

Kurtka: Zara

Buty: Badura

 

Fotografie: Ada Masłowska


Odpowiedz


Żaneta Lurzyńska - koneserka codzienności. Na blogu i w życiu kolekcjonuję wszystko co piękne i warte zapamiętania. Pasjonuję się modą, fotografią, namiętnie oglądam ambitne seriale i filmy. Każdego dnia celebruje życie i szukam nowych możliwości wyrażania siebie. Jestem ciągle zakochaną żoną i mamą dwójki wspaniałych dzieci: Weroniki i Maksymiliana. Kolekcjonerka to pochwała rodzinnego życia, bez rezygnowania z siebie i ze swoich marzeń.


 

Zapisz się do newslettera Kolekcjonerki! Czekają na Ciebie darmowe grafiki, przepisy, DIY i inspirujące artykuły.

* pola wymagane

Blog na Facebooku



Pinterest



Najnowsze posty


Reklama
przepisy kulinarne
Archiwum
Strony

Instagram

 

Follow on Bloglovin

 

 

przepisy kulinarne

 

Przepisy kulinarne

Tagi
Tekst

 

 

 

follow me




 

 

 




 



Znajdź mnie na Instagram - @kolekcjonerka
X
X